2) Real uznał, że nie opłaca się robić wysokogotówkowego transferu, bo Mbappe przyjdzie za rok
3) Real uznał, że Vinicius, Rodrygo, Joselu, Brahim i Guler + Bellingham i Valverde obskoczą trzy pozycje
Oraz: skład Realu miał rację bytu gdy wszyscy byli zdrowi, tzn. można było sobie wyobrazić, że wchodzi z buta Bellingham i +- Real utrzymuje się na poziomie z ~dwóch ostatnich sezonów (top3 w Europie + walka o ligę).
Szkopuł w tym, że kontuzje zdążyli złapać Courtois, Mendy, Militao, Ceballos, Guler, Vinicius, a jest sierpień, i jak na dłoni widać jak żenujący jest ten minimalizm Mbappealu. Żadnego ruchu nie będzie, bo akurat Vinicius wyleciał na 1,5 miesiąca, za krótko żeby cokolwiek to zmieniło.
Bellingham pogra jako 9-tka, tak myślę.



