Oglądam sobie Roma - Milan (swoją drogą, ależ różnica klas. Jak drużyny z innych lig) i komentator mówi, że Milan pozyskał Jovicia. Sprawdzam i okazuje się że przyszedł za darmo. Ten to jest jakiś w czepku urodzony.
Facet jest tak słaby, że drugi z rzędu klub odpala go za darmo. Gdzie nie pójdzie tam chcą się go pozbyć przy pierwszej okazji. I jakimś cudem znowu ląduje w drużynie z poważnymi aspiracjami.
Serbski Krzysiu Piątek tylko Piątek już jest na etapie Salernitany i Basaksehiru, a na Jovicia dalej się nabierają.



