Z Bale'em jest taki ból że przechodził do Realku jako najlepszy gracz potężnej Premier League a skończył w takich dyskusjach. Imo nie tak to miało wyglądać. Nie można określać go jako flopu, tu racja bo jednak cyferki jakieś tam zrobił plus impact w finałach nieziemski ale jak pamięta się tamte czasy, a nie ocenia na bazie suchych cyferek, to nie można nie odnieść wrażenia, biorąc pod uwagę potencjał i oczekiwania a rzeczywistość, że kariera jednak trochę zmarnowana. Swoje miejsce w historii ma ale potencjał był na coś więcej. IMO (nie trzeba się z tym zgadzać). Jaśniej nie umiem.
Jeszcze inaczej.
Nie napiszesz o nim, biorąc pod uwagę jego potencjał, że wycisnał swoją piłkarską karierę maksymalnie. Raczej, że w ogólnym swoim lenistwie(?) raz na jakiś czas pokazywał, że piłkarzem był kosmicznym.



