No chciał potargować się Ramos, po prostu wybrał najgorszy możliwy timing, bo w pół roku z lidera Realu przeszedł do poziomu wiecznie połamanego pół-emeryta.Keres pisze: ↑04 wrz 2023, 23:02Wg mnie się dało, m.in. z tego względu że mógł zgodzić się na warunki Pereza (bodajże niższe zarobki) i pokazać miłość do klubu. Z tego co pamiętam, to Ramos przeciągał negocjacje nowego kontraktu, Perez dał deadline i stoper myślał, że prezio sobie tylko tak powiedział, ale Florek pokazał, że nie ma z nim zabawy w kotka i myszkę i dlatego nie dał nowego kontraktu. Mylę się?
Odejścia legend z Realu za mojego życia są ciężkie, bo tu nie ma takich sentymentów jak w Barcelonie + poziom jest wyższy niż w innych klubach, albo legendy są zbyt słabe i obrażone (Casillas, Raul), albo odchodzą za kasą (Casemiro, Varane, Cristiano, Benzema), albo są stare i zniedołężniałe (Marcelo). Ramos się załapał dziwnym trafem do wszystkich tych grup. Mnie tam to nie rusza dopóki oni wszyscy sportowo tracą na odejściach z Realu, jak to się zmieni to będzie znak, że coś idzie nie tak.
Ale wciąż cool story z tą Sewillą.



