FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

herdek
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1078
Rejestracja: 13 cze 2004, 18:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lublin

Post autor: herdek » 26 lut 2006, 7:55

Saragossa pokazała ducha walki i tym samym nie pozwoliła Barcelonie rozwinąć skrzydeł. Ważne jednak, że wygraliśmy bo mecz był naprawdę ciężki. Cieszy, żę Larsson na koniec swojej kariery zaczyna strzelać oraz dobrze grać i tym samym mamy zmiennika, który klasą nie ustępuje Eto'o. Marquez po raz kolejny pokazał, że to on zaczyna rządzić w obronie Barcelony. Wszystkie piłki świetnie wybijał, grał dobrą i przemyślaną piłkę - Man Of The Match. Co do rasizmu to nie ma sie co dziwic. Może to było tak jak z Getafe (?). Przyjechali na stadion w Getafe kibice Realu i zaczęli wyzywać Eto'o i coś mi się wydaje, że tym razem było podobnie. Cóż..., ciężko pogodzić jest się z przegraną. Jak powiedział Kusociński:" Trzeba umieć przegrywać z honorem". W Polsce, jednak używane są słowa...chyba każdy wie jakie. Widać, że w Hiszpanii jest podobnie. Wracając do meczu to słabo Eto'o, Messi walczył, ale też nie może zaliczyćtego występu do udanych. Ronaldinho lepiej niż w/w dwójka, ponieważ strzelił gola i czarował, jednak nie zagrał świetnego meczu.

Wróć do „Hiszpania”