FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post autor: Janio » 26 lut 2006, 8:26

Wreszcie Barca wygrała z niewygodnym rywalem pomimo niezbyt rewelacyjnej postawy niemal wszystkich swoich zawodników. Wielkie zespoły charakteryzują się właśnie tym, że potrafią zdobyć 3 punkty również wtedy, gdy mają słabszy dzień - i tak właśnie było wczoraj :twisted:
Kolejny kapitalny mecz Marqueza. Rafa gra jak drugi Puyol - jest wszędzie, asekuruje kolegów, przerywa groźne akcje rywala, świetnie gra w powietrzu. Na osobną pochwałę zasługuje też VV - bronił pewnie, nie robił głupich błędów, wygrał pojedynek 1 na 1 z Milito (co prawda sędzia odgwizdał spalonego, ale VV i Milito kontynuowali akcję, a po obejrzeniu powtórki wydaje mi się, że arbiter się pomylił).
Mecz mógł być dla Blaugrany nieco łatwiejszy gdyby w 4 minucie Leo zamiast strzelać z cholernie ostrego kąta podał do niekrytego Eto'o wzdłuż bramki. Trochę się Lionel w tej sytuacji nie popisał...
Sędzia główny - wyjątkowo wyluzowany koleś, nie pokazał chyba żadnej żółtej kartki :shock: chociaż mógł ją dać zarówno graczom FCB jak i Zaragozy. O czerwonej nie ma co wspominać bo była oczywista (chociaż pewnie Mourinho miałby jakieś zastrzeżenia gdyby to jego zawodnik ją dostał :twisted: ).
Za to w drugiej połowie sędzia liniowy IMHO dwa razy niesłusznie odgwizdał spalonego Eto'o, gdy Kamerunczyk wychodził sam na sam z Cesarem :? Nie jestem pewien bo nie było powtórek, ale w obu sytuacjach wydawało mi się, że Sammy wybiegał zza obrońców...

Co do zachowania pseudokibiców z Saragossy - mam nadzieję, że zajmą się tym odpowiednie władze i pierdo*ną klubowi taką karę, że jego kibicom odechce się następnym razem w taki sposób traktowac jakiegokolwiek gracza. Jeżeli chodzi o zachowanie Eto'o to uważam, że celowo zrobił taką szopkę żeby tym bardziej zwrócić uwagę na tego typu zachowania, które jak widać mają miejsce na bardzo wielu stadionach.

Wróć do „Hiszpania”