Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post autor: Janio » 26 lut 2006, 8:57

Krzysztof Jarzyna pisze:berik napisał:
a od pilkarzy miliona sprzedanych koszulek no i bramki z przewrotki. Chociaz dobry pilkarz u Pereza to taki co sprzedaje koszulki i jest slawny a takim Ibrahimovic na pewno jest.

Visca el Stereotypy!
Krzysztof Jarzyna pisze:Do tego jeszcze Bestia, ktory kosztowal 3 razy wiecej niz Cassano, wiec tez nie wypada zeby siedzial na lawce (chociaz tu dzieki Bogu sie ostatnio zmienia).


Krzysiu wpadasz w swoje własne sidła - to jak to w końcu jest w polityce Realu - grają najlepsi sportowo, czy jednak inne sprawy (kwota zakupu, tzw. medialność, wygląd itp.) mają większe znaczenie. Z tego co piszesz można wywnioskować, że np. taki Baptista gra bo dużo kosztował. Ponadto to właśnie Wy (kibice blancos) najczęściej wspominacie o Beckhamie jako o pupilku Pereza, który nie może być posadzony na ławkę nawet jak gra piach bo ma status megagwiazdy :?
W takim razie czemu niby Perez nie miałby ściągnąć do Realu kogoś kto zapewni sprzedaż wielu koszulek w Chinach i Japonii i da klubowi zarobić na kolejne bardzo przemyślane zakupy prezesa? Przecież dotychczas tak było z tym, że najczęściej popularność idzie w parze z dobrą postawą na boisku - więc kupując gracza popularnego wzmacnia się również sportowo zespół - gorzej kiedy względy marketingowe stoją na pierwszym miejscu, a to nierzadko zdarza się u Pereza.

Wróć do „Hiszpania”