Przydomek "galacticos" wymyśliła hiszpańska prasa gwoli ścisłościPerez sam sobie napracowal na wizerunek "galacticos"
Z kolei Ty zauważ, że taktykę sprowadzania "wielkich" preferowala wcześniej Barcelona, robiąc bardzo nieprzemyślane transfery i to skończyło się sześcioletnim okresem posuchy. Dopiero wtedy nowy prezydent i zarząd zauważył, że taka strategia nie przynosi skutku. Zatrudnił nowego trenera, dał mu czas na budowę drużyny i to przyniosło efekt. Za ery Pereza w Realu nie ma mowy o takiej sytuacji, bo zarówno on, jak i kibice, oczekują natychmiastowych sukcesów, a w zamyśle takowe zapewniają tylko wielkie gwiazdy, stąd kupowanie "galaktycznych". Osobiście mam nadzieję, że nie trzeba kolejnych trzech sezonów, aby Perez zrozumiał, że kupowanie wielkich kopaczy wcale nie gwarantuje zdobywania wielu trofeów. Wszędzie muszą być zachowane proporcje, nie tylko w futbolu.Zauwaz, ze Barca sprowadzila takich zawodnikow jak Gio, Sylvinho, Edmilson, Belletti, Marquez, Giuly, Larsson..chyba mi nie powiesz, ze to sa wielkie gwiazdy. Paru z nich gra swietnie w Barcelonie ale wczesniej nie byli uznawani za zawodnikow klasy swiatowej, czy o ich nazwiskach malo kto slyszal. Ci wymienieni przeze mnie zawodnicy kosztowali kazdy po 6 czy 7 mln euro gora. A Real zauwaz zainwestowal w obrone, ale to musi byc wielki zawodnik. Przyklad Samuela-20 mln i juz go nie ma. Woodgate-kolejne 20 mln i nie gral 1,5 sezonu a gra rzadko mecz na miare tych pieniedzy.Jasne REal kupil Pablo Garcie czy Gravesena, ale to sa rodzynki w ciescie zlozonym z najwiekszych gwiazd.
Co do Woodgate'a, to transfer ten niemal w całości zafundowała angielska agencja SFX(?). Nie pamiętam dokładnie, ale to głównie to był decydujący czynnik jego zakupu. Ta sama agencja miała mieć ewentualny udział przy transferze Gerrarda ma Bernabeu latem zeszłego roku, ale do transakcji nie doszło.co do Woody'ego to mogliście mieć Gabriela Milito, ale podobno miał mieć problemy z kontuzjami tak więc sprowadzono Woodgate'a


