Obecny kryzys Realu nie jest wynikiem sprowadzania do zespolu wielkich gwiazd. Trzeba pamietac, ze taka polityka dostarczyla klubowi wiele sukcesow zarowno na arenie krajowej jak i miedzynarodowej. Problem Pereza tkwi IMHO zupelnie gdzie indziej. Przez te ostatnie lata, sternik "Blancos" popelnil koszmary blad, nie zabezpieczyl sie na przyszlosc. Dosc pasywnie przykladal wage do ksztalcenia mlodych, perspektywicznych pilkarzy (np. sprzedaz Eto'o). Teraz gdy w Realu wielkie gwiazdy powoli gasna, nie ma dla nich godnych nastepcow. Wzorem do nasladowania moze byc Barca (ale i nie tylko), ktora w ostatnich latach wypromowala wielu solidnych pilkarzy (Iniesta, Messi, Valdes, po czesci rowniez Fabregas, a obecnie powoli Dos Santos). FIFA slusznie przykalda duza wage do wiekszej liczby wychowankow w poszczegolnej druzynie, gdyz wlasnie na wychowankach powinna byc budowana sila kazdego zespolu.berik pisze:Perez ciagle musi kupowac "galacticos".



