Southampton pokonał Sheffield Wednesday 3:0. Polak trafił do siatki w 48. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego przyjął piłkę w polu karnym i z półobrotu strzelił ładnie po ziemi przy słupku.
- W meczach z Reading i Preston mogłem zdobyć co najmniej trzy bramki, ale niestety się nie udało. W drugim spotkaniu miałem wielkiego pecha. Bramkarz spisywał się znakomicie. Raz wygarnął piłkę z linii bramkowej, a raz ja strzeliłem w słupek. Wiedziałem jednak, że w końcu szczęście się do mnie uśmiechnie. Kiedy przed rokiem zaczynałem grać w Derby, strzeliłem tylko jednego gola w pierwszych sześciu spotkaniach, ale potem trafiłem aż siedem razy w ośmiu meczach. Mam nadzieję, że teraz będzie tak samo – powiedział Rasiak.
zrodlo - superexpress
tak jak sadzilem, Rasiak w Championship sobie bedzie radzic bez problemow
mysle, ze w nastepnych meczach rowniez bedzie zdobywac gole



