Grupa C
Rangers - Real Betis 1:0 (Sima 68')
Mający spore problemy w lidze Rangers, rozbici przez PSV w rewanżu i pozbawieni kontuzjowanego Danilo, sprawili niespodziankę pokonując na Ibrox Real Betis. Pierwsze pół godziny nie wyglądało optymistycznie dla wicemistrzów Szkocji, pomimo sytuacji z 5 min., kiedy to świetne podanie za plecy obrońców dostał Matondo, w sytuacji sam na sam z Claudio Bravo uderzył jednak zbyt lekko. Goście z Andaluzji dość swobodnie rozgrywali ataki pozycyjne na połowie The Gers, z dobrej strony pokazywał się zwłaszcza Isco, problemy gospodarzom sprawiał także na prawej flance Luiz Henrique. W 21 min. świetne prostopadłe podanie dostał Borja Iglesias, jego uderzenie obronił jednak Butland, a przed bramką nie było żadnego piłkarza Betisu który mógłby dobić. Kilka minut później po kolejnej dobrze rozegranej akcji piłkę dostał przed polem karnym Isco, ale odchylony uderzył nad bramką. Dopiero w ostatnich 10 minutach 1. połowy Rangers uaktywnili się w ofensywie, ale - co najważniejsze - kontynuowali tę lepszą grę także po przerwie. W 51 min. Lawrence kapitalnym uderzeniem z dystansu obił zewnętrza część słupka, a później po faulu Bartry tuż przed polem karnym Barisić trafił z rzutu wolnego w poprzeczkę. Inicjatywa była po stronie Rangers, którzy udokumentowali przewagę golem - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego z bliska uderzał Kemar Roofe, jego strzał zdołał jeszcze obronic Bravo, ale w wielkim zamieszaniu w polu karnym Abdallah Sima z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki. Po utracie gola Betis odzyskał inicjatywę i kilka razy zagroził bramce Butlanda, ktory spisywał się jednak znakomicie, broniąc m.in. strzał Guardado.
W drugim meczu tej grupy Sparta Praga pokonała Aris Limassol 3:2. The Gers czekają teraz dwa wyjazdy, najpierw na Cypr, a później do Pragi. Zobaczymy, jak podopieczni Michaela Beale pogodzą grę w krajowych i europejskich rozgrywkach w sytuacji, gdy w lidze mają już sporą stratę do Celticu i nie mogą sobie pozwolić na dalsze potknięcia.



