No nie wiem co jakiś czas się pojawiają. Warzecha, Józkowiak, Olisadebe, Frankowski, Żurawski.
Żaden poza Warzechą nie zrobił kariery zblizonej do Lewandowskiego, ale na kadrę wystarcza.
Nie napadem wygrywa się mecze ale kontrolą środka pola i w przypadku Polski agresywnymi skrzydłami.
To + szatnia.
Lewy szatnie prawdopodobnie z różnych powodów rozwala. Więc jak będzie nawet gorszy napadzior ale zyjący dobrze z szatnia to biorę w ciemno.
Niech to będzie drużyna młodych, chętnych gryźć piach, a nie tłustych lisów który żyją jak w bajce.
Dla większości naszych zawodników przyjazd na repre to jak wkroczenie do innego (gorszego) świata. Nawet rozumiem dlaczego im sie nie chce.



