Real cały sezon gra przeciętnie, po prostu teraz zamiast wcisnąć babola w doliczonym czasie spotkał się z rywalem pod formą, ale z bardzo mocną kadrą.
Kadra Realu ma rację bytu gdy wszyscy są zdrowi i w formie - w obecnym kształcie Real wychodzi na derby bez bocznych obrońców i napastnika, a alternatywą jest 33-letni Joselu, ew. Brahim Diaz. Nie będzie źle jak wróci Vinicius i Carvajal, niby tylko pierwsza strata punktów, ale takich szitfestow można było się spodziewać gdy okazało się, że Real nie kupi napastnika, i tylko Bellingham ładujący bramkę za bramką pudrował najgorszy scenariusz tego jak mogła wyglądać, tj. Vinicius out i Real nie istnieje.
Inna sprawa to Ancelotti, który nie jest trenersko na etapie, gdzie będzie znajdować odpowiednie rozwiązania na taką sytuację, ani nie zoptymalizuje gry w defensywie. Efektem będzie misz masz z ewentualnie momentami na wiosnę i szansą na ligę dzięki słabości rywali. Ale to bardziej skutek niż przyczyna.



