No jest słabo, jak wróci Vinicius to będzie tylko trochę lepiej, bo, przynajmniej moim zdaniem, Brazylijczyk dusi się w tym 442 i jak tylko może to ucieka szeroko do linii, gdzie czuje się lepiej i jest najgroźniejszy. Z drugiej strony ta młodsza część kadry obiektywnie dobrze rozwija się pod okiem Carlo (tutaj duży progres względem Zidane'a), więc może i z Viniciusa zrobi lepszego finishera i wtedy ta tranzycja jednak przyniesie rezulataty.
Co nie zmienia faktu, że całościowo, mimo całkiem sensownych transferów, kadra jest słabsza niż rok temu, do tego sezon z głowy ma Courtois, który w pojedynkę ratował kilka-kilkanaście punktów w roku + Militao, czyli najlepszy defensor (tak, gość ma swoje momenty, gdy zapomina, że nie gra z kumplami na orliku, ale i tak sumarycznie był lepszy niż Alaba czy Rudiger w poprzednim sezonie). Więc w sumie Carlo ma przejebane, co nie zmienia faktu, że sam sobie czasem nie pomaga.
A przy okazji, co sądzicie o Franie? Nie chciałbym go oceniać po ~5 meczach, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to nie jest i nie będzie obrońca na ten poziom. Jak przypominam sobie występy wchodzących do pierwszej drużyny Reguilona czy Miguela to oprócz żelaznych płuc nie widzę we Franie niczego co by go wyróżniało ponad tę dwójkę. A oni wchodzili do drużyny z Castilli, a nie byli otrzaskani w lidze. Mendy raczej nie musi się martwić o miejsce w pierwszym składzie, o ile akurat uda mu się być zdrowym.



