Pewnie podbiję temat Sebastiana Szymańskiego, ale ten piłkarz robi na mnie niesamowite wrażenie. Wielu mówiło, że nie da rady zastąpić godnie Gulera w Stambule, a chyba można śmiało powiedzieć, że stał się cichą gwiazdą Fenerbahce w tym sezonie praktycznie od kopa. Dwa gole wczoraj z rozbitym Basaksehirem (w którym gra Piątek, którego mi strasznie szkoda bo w Milanie i Genoi dawał sporo radochy) robią wrażenie, zwłaszcza jeśli popatrzymy na stabilność jego formy w Turcji.
Mam nadzieję, że przełoży to teraz na formę reprezentacyjną, choć gdyby tak było w przypadku całej drużyny, mielibyśmy o niebo lepsze wyniki na mistrzostwach



