Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6501
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Bernabeu » 30 wrz 2023, 23:56

Joselu ma cztery bramki przy pięciu zmarnowanych dużych szansach, więc jak dalej będzie dostawać tyle minut to pewnie do kilkunastu bramek w sezonie dobije, bo mając Viniciusa i topową pomoc tych szans po prostu musi mieć wiele. Problemem Realu może być, że Bellingham ma 7 bramek, które dały tak na oko 8 punktów (z 27, lol), a takiego tempa to on jednak nie utrzyma. Ale jeżeli liga w tym sezonie to jest maks, co można ugrać, to ten Joselu może okazać się na tyle dobry, że jakoś to będzie, powiedzmy, że na starcie sezonu Lewandowski nie gra od Joselu lepiej.

A granie bez 9-tki działa gdy ma się w składzie kilku zawodników, którzy mogą uzupełnić te przestrzenie + jest się zajebistym w konstruowaniu akcji. Z Bellinghamem i Rodrygo to ma rację bytu, problem w tym, że Vinicius do takiej gry kompletnie nie pasuje (tzn. najlepiej czuje się na boku mając przestrzeń, a tu miałby dublować pozycję napastnika i grać w tłoku). Dlatego przeważnie granie bez napastnika nie wychodzi, nawet jak posiadanie napastnika nie jest koniecznym warunkiem do skutecznego grania. Ale jest końcówka września i Vinicius-skrzydłowy, Joselu 9-tka, Bellingham-wolny elektron i Valverde uzupełniający przestrzenie jako pół-prawy pomocnik z wysoko ustawionym Carvajalem to pewnie optymalne zestawienie (Rodrygo fajny chłopak, biega i walczy, ale w 8 meczach w lidze dorobił się trzech big chances), więc in Joselu we trust.

Wróć do „Hiszpania”