Od trzech dni w kontekscie bledu sedziowskiego w meczu Tottenhamu z Poolem slysze ze wplyw moglo miec przemeczenie arbitrow spowodowane tym ze pare dni wczesniej sedziowali mecz w Arabii Saudyjskiej. Szkoda ze decydenci nie biora elementu zmeczenia pod uwage w przypadku pilkarzy ktorzy sa zajezdzani jak konie na Krupowkach. Mielismy fajne pod wzgledem poziomu ostatnie MS moze miedzy innymi dlatego ze odbyly sie w srodku sezonu a nie tuz po jego zakonczeniu.
Osobiscie zalezy mi wlasnie na jak najwyzszym poziomie meczow pilkarskich i jestem przeciwny rozbudowywaniu rozgrywek.


