Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6501
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Bernabeu » 04 paź 2023, 8:21

Gra dalej dosyć przeciętna, ale 10-0-1 na starcie sezonu, a na rozkładzie Napoli, Berlin, Sociedad, Girona, Athletic, Getafe - punktowo chyba najlepsza ekipa w Europie i to pomimo dwóch ACL-ów podstawowych gracy i urazu Viniciusa, no ciężko narzekać.

1. Piękne ostatnie dni Nacho, aczkolwiek myślałem, że takie ręce (ręki?) nie są już rękami, niemniej wierzę na słowo.
2. Camavinga opcja nr 1 na lewej obronie na kluczowe mecze? Fran to trochę tykająca bomba z potencjałem, Mendy to przeciętniak - Camavinga jest 1) bardziej ograny od Frana, 2) lepszy od Mendy'ego, 3) pasuje do ustawienia z wysoko ustawionymi bocznymi obrońcami, bo może pomóc w rozegraniu. Śmieszna ta kariera Francuza w Realu, może jak ogarną tego alfonsa Daviesa to gość przestanie robić za elitarną zapchajdziurę,
3. Pisałem w wakacje, że dziwię się, że Modric chce zostać w Realu i rywalizować o miejsce w składzie z dużo młodszymi kolegami - szóstym pomocnikiem do grania jest Chorwat w tym momencie.
4. Nie daje cyferek RodryGoal.
5. Jude Bellingham: na pewno całościowo światowa czołówka (bardzo dobry prawie we wszystkim jest Anglik), do czegoś więcej trzeba magicznej wiosny a'la Kaka 2007. Aczkolwiek chyba lepsze porównanie to Yaya Toure z tego magicznego sezonu z City, różnica jest taka, że 10 lat młodszy jest Jude.
6. Fajnie się ogląda tego Jude'a, ale o ile budowanie całej ekipy na Messim/Ronaldo/Mbappe miało/ma rację bytu (bo na 50 meczów - w 40 zagrają świetnie), to ciężko wyczuć tego Jude'a. Wiadomo, że nie utrzyma tego tempa, ale ciężko powiedzieć na ile zwolni, co nie ukrywam, budzi spory niepokój z perspektywy oceny początku sezonu, 8G+3A, i o ile na starcie sezonu sporo fartownych bramek, to ta asysta z Gironą czy bramka z Napoli to już poziom jakiegoś wymiatacza.



+1. Ładnie się zestarzał Carlo. Tzn. jako trener, oczywiście. Co miał wygrać, to wygrał, rzuci śmiesznym tekstem, memiczna brew, półkę wyżej tylko Kiep i wielki Floppo. No i potężny Xabier, mam nadzieję.

Wróć do „Hiszpania”