Niemcy cieniutenko.Mam nadzieje ze nie wezma sie za to co potrafia najlepiej czyli wszczynanie wojen bo w pilke to oni marni sa.Jeden Ballack ktory dzisiaj zagral bardzo slabo nic im nie pomoze.
A Italii mozna tylko bic brawo za dzisiejszy mecz.Poczynajac od obrony (30 sekund po tym jak zszedle Nesta stracili bramke
Po pierwsze De Rossi bo strzelil gola i razem z Pirlo nie dali kompletnie pograc Ballackowi.
Po drugie Camoranesi.Moze nie za caloksztalt bo mial w tym meczu dlugie przestoje ale za dwie asysty do tego glowa przy bramkach De Rossiego i Del Piero.
Po trzecie Del Piero wlasnie za bramke i hasanie lewa strona boiska.Naprawde Alex wraca (wrocil) do wysokiej formy i jesli bedzie dalej tak gral to nie da wyjscia Lippiemu ktory bedzie zmuszony go zabrac na mistrzostwa.
Po czwarte Gilardino.Za bramke (dobitka po glowce Cannavaro) i wylozenie jak na tacy pilki Toniemu ktory podwyzszyl na 2:0.Pomine milczeniem jego fatalne pudlo w sytuacji sam na sam jeszcze w pierwszej polowie.Serce mi zamarlo gdy po interwencji jednego z Niemcow dlugo lezal na boisku i zwijal sie z bolu na szczescie wrocil do gry i to chyba nic powaznego.
Buffon znowu nie zachowal czystego konta ale przy bramce nie mial szans.Generalnie mial malo do roboty co jeszcze podwyzsza ocene jego interwencji przy strzalach Deislera w pierwszej polowie i Toniego w drugiej (wyrazna ochota na druga bramke nawet jesli mialaby byc to bramka samobojcza
Podsumowujac swietny mecz Wlochow i oby tak dalej.Z taka gra daleko zajda na MS.Oby forma i zdrowie kluczowych zawodnikow dopisalo.A jak jeszcze wroci Totti to bedzie w ogole pieknie
Forza Italia.


