Gdyby konfa to był sławek bez krzyśka to wtedy poparcie mogliby mieć większe,ale jako że narodowcy to (tak mniemam) jednak większy elektorat konfy oraz większa część polityków tej koalicji to jest jak jest.
Nie zdziwię się jeśli po wyborach pis lub ko wyciągną sobie po kilku posłów z konfy,tych bardziej pasujących do ich wizji Polski.
Wiadomo że sławki do ko lub trzeciej drogi,a krzyśki do pisu.
Oglądam spotkania z Tuskiem,i widzę żwawego dziadka który nie boi się trudnych pytań,z uśmiechem na twarzy i jakąś energią życiową,i widzę też jarka który wygląda jakby w tym garniaku mieli go za chwilę złożyć do trumny (nie,nie życzę mu tego).Starego zmęczonego życiem tetryka który o wiele bardziej lubi mówić o emocjach negatywnych niż pozytywnych i nie chodzi mi tylko o Tuska.
Taki trochę Ebenezer Scrooge z Opowieści Wigilijnej.



