Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Awatar użytkownika
Duma Katalonii
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 845
Rejestracja: 09 mar 2023, 3:14
Reputacja: 128
Kibicuję: FC Barcelona nr 1
Lokalizacja: Costa Azahar

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Post autor: Duma Katalonii » 12 paź 2023, 7:50


Nie bądźmy naiwni. I nie oceniajmy tego naszymi zachodnimi, ukształtowanymi przez chrześcijaństwo normami. A tymczasem mamy tam normy plemienne czasów Starego Testamentu albo i wcześniej, panujące do tej pory. Irak i Afganistan dość to pokazał. To właśnie nadmierny, źle ukierunkowany humanitaryzm Amerykanów doprowadził tam do takiej sytuacji. Dopiero gdy szyickie nieregularne bojówki nie przejmujące się prawami człowieka, zrobiły porządek w Iraku z Państwem Islamskim (czyli dawną saddamowską bezpieką), to terroryzm się tam skończył. Nie tylko tam, ale ogólnie na świecie liczba islamistycznych zamachów i ataków terrorystycznych drastycznie spadła. Hamas ma powszechne poparcie, rzędu 80 %. Jedyne czego żałować, to może tych 20 % bardziej rozsądnych. Myślicie że ci co mordowali w pogranicznych miejscowościach, to regularni, umundurowani bojownicy Hamasu, których może traktować cywilizowanie, wedle wszystkich konwencji? Czy może ich krewni i kumple, co chwycili za karabin, mając wreszcie okazję zemścić się na Żydach? Na 1 wartościowego zakładnika przypadało pewnie z 5 pomordowanych (~130 do ~700)

W każdym razie teraz mamy tam dwa plemiona, z których każde marzy tylko o tym, by wyrżnąć do nogi tych drugich. Albo my albo oni. Tam życie ludzkie ma najmniejszą wartość. Jak jesteś humanitarny, to znaczy, że jesteś frajer i można wyrżnąć ciebie i twoich pobratymców z klanu, a twoje kobiety zgwałcić. Jak podajesz na pojednanie rękę, to dobra okazja, by ją odrąbać. My pokazujemy odrąbane głowy wrogów, to znaczy jesteśmy silni, oni nie pokazują, by nas nie prowokować (takie idiotyczne zakazy były podczas misji w Iraku i Afganistanie), znaczy się, że są słabi. Taka mentalność. I taka była mentalność klanów które tworzyły bezpiekę Saddama, a później Państwo Islamskie. I taka jest mentalność Hamasu. Taka sama żydowskich ultraortodoksów, co regularnie trzy razy dziennie od 2000 lat modlą się holokaust chrześcijan. A dla cynicznych, no nie da się używać słów niewulgarnych, polityków jak Netnajahu i jego obóz, tym lepiej, jeśli Hamas poderżnie gardło zakładnikom. Tym większa nienawiść i punkty w sondażach i przyzwolenie na "ostateczne rozwiązanie". Jednych i drugich mam w sumie w pogardzie. Ale cóż zrobić... Na świecie jest 8 mld ludzi. 2 mln w te czy we wte -czy robi to jakąś różnicę? Może lepiej już zagłodzić dla odrażającego przykładu dla innych? Nie mam pojęcia, nie chce mi się wchodzić w dyskusje o moralności.

Albo ludzie trochę zmądrzeją, albo za parę tygodni zobaczymy w telewizji ckliwe obrazki umierających w Gazie z głodu dzieci.

Smród nad tą sprawą będzie potworny. Ktoś tę broń Hamasowi dostarczył. Izraelskie służby, jedne z najlepszych na świecie, tego nie zauważyły. Nie zauważyły przygotowań do ataku, o których musiał wiedzieć dwucyfrowy procent mieszkańców strefy Gazy. A mowa o obszarze z grubsza wielkości Wolina, który jest obserwowany z lądu, morza i orbity 24/7. Egipt ponoć zauważył, że coś się szykuje, ale został olany. To wygląda, jakby ktoś świadomie do tego dopuścił, najwyżej nie przewidział skali.

MazurXIII pisze:Czy wy w ogóle obserwujecie co się wokół was dzieje? Macie punkty zapalne - Ukraina, Kaukaz, Bliski Wschód, Korea Płn/Płd. i na końcu Tajwan. Jesteśmy na 3 etapie. W momencie, kiedy USA wystarczająco osłabną - pomagając Ukrainie/Izraelowi i być może za chwilę Korei - Chiny sięgną po Tajwan. I dopiero będzie gorąco. Proces nie musi być nagły - wojnę na Ukrainie od imprezy w Górskim Karabachu (tu nikt nie zareagował) i teraz w Palestynie dzieli 2 lata. Przyzwyczaicie się. Tak jak przyzwyczailiście się do wojny na Ukrainie.
W razie konieczności, USA mogą wzmocnić Tajwan w najlepszy z możliwych sposobów: dać im broń nuklearną i podnieść Chinom koszt inwazji. Rosja niech tak się na Tajwan dla Chin się nie ślini, bo wtedy Chińczycy sobie szybko przypomną, że 700tys.km2 Syberii było do 1858 częścią Chin. W końcu Władywostok był kiedyś częścią Chin.

Boromir pisze:Karabach to akurat podgryzanie Rosji a nie Amerykanów.
Rosja nie przyszła z interwencją ani teraz ani w 2020, bo Kreml powiedział że nie można wyznaczyć granicy w Karabachu. Poza tym Kreml ma istotne interesy gazowe i naftowe z Azerbejdżanem. Zawsze powie Armenii, że po co wam było zawsze zbliżenie z zachodem, no ale jednak gwarantem tam jest Rosja.



Enviado desde mi RMX3363 mediante Tapatalk




Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”