A srodek obrony i DMyazid^ pisze:Według mnie wystarczyłoby sprzedanie Ronaldo, Beckhama i Roberto Carlosa czyli odejście raptem trzech piłkarzy. Do tego dochodzi emerytura Zidane'a i po "galacticos" w składzie nie ma już śladuW ich miejsce możnaby sprowadzić odpowiednio jakiegoś klasowego napastnika, Joaquina i Ashley Cole'a.
A moim zdaniem tylko wielka rewolucja wzniesie Real znow na wyzyny. Drobny retusz byl stosowany przez ostatnie lata i jak wiemy, niczego dobrego nie przyniosl.yazid^ pisze:Moim zdaniem Realowi aż tak wielka rewolucja kadrowa potrzeba nie jest. To oczywiście jeszcze zależy od tego co postrzegamy przez słowo "rewolucja".
Jorge Andrade, Luis Perea, Raul Garcia - z obecnym klubem na pewno nie osiagna wiecej niz z Realem.
Joaquin - j/w ponadto jest on wielkim fanem "Blancos".
Ballack - chce zmienic otoczenie, a Real na pewno zaoferuje mu odpowiedni kontrakt.
Fabio Aurelio - j/w
Luisao - mysle, ze jest do wyciagniecia z Benfici bez wiekszych problemow.
Jose Antonio Reyes - ponoc chce wrocic do Hiszpanii, a na niekorzysc jego pozostania w Londynie wplywa slaba gra Arsenalu i mala szansa na trofea, o ewentualnym odejsciu Henry'ego juz nie wspominajac.
Mahamadou Diarra - z tym pilkarzem bylby najwiekszy problem, ale jak pokazuje doswiadczenie sprzed roku (czyt. Essien) transfer ten nie jest niewykonalny. Gdyby Real wykazal duza determinacje i cierpliwosc, mysle, ze wyciagnalby Diarre z OL, zwazywszy, ze nie z takimi zakupami Madryt sobie radzil.
Jak postapil Laporta, kiedy objal fotel prezesa slabo grajacej wowczas Barcy?
Wyjsciowa obecnie "11" Barcelony: Valdes, Oleguer, Puyol, Marquez, Sylvinho, Edmilson, Xavi, Deco, Messi, Ronaldinho i Eto'o. Jedynie Puyol i Xavi pozostali ze starego skladu, natomiast Valdes wskoczyl do pierwszej jedenastki. Laporta zbudowal druzyne od podstaw, nie majac tak wielkich funduszy jak dzisiaj Real. Jesli "Blancos" mysla o trofeach to musza dokonac personalnej "rewolucji", drobna korekta tylko ukryje braki, a nie usunie.



