No ale w kontekscie tego, że przegrał z kobietą, ta wypowiedź jest już kompletnie pozbawiona jakiejkolwiek logiki.
Korwin przegrywa z panią Bosak, wiec chce kobietom odebrać prawa głosu, bo one nie głosowały na panią Bosak? Nie klei mi się to.
Gdyby to była wypowiedź jakiegoś polityka zagranicznego to bym obstawiał błąd w tłumaczeniu artykułu na język polski.



