Gdyby nie mieli umiejętności to by na stadionie precle pewnie sprzedawali...bragiel pisze:Nie zgadzam się z Tobą.Krzycho15 pisze:Dlaczego Wisła nie dostaje się do Ligi Mistrzów?Odpowiedź jest prosta. Wisła nie ma wiary w swoje umiejętności grając z wielkimi klubami.Już tyle razy odpadli,że nawet jak są bliscy awansu to i tak w to naprawdę nie wierzą
Żeby wierzyć we własne umiejętności, to trzeba je najpierw posiadać.
A jakie umiejętności posiadają takie asy polskiego kabaretu...to znaczy napadu Wisły Kraków, jak Kryszałowicz, Kuźba, Penksa?
Żadnych.
Tutaj bym sie wstrzymał jeszcze z komentarzami, bo nie wiadomo co pokażą w tej rundzie.bragiel pisze:Jakich obecnie napastników ma Wisła?
Sprawnego inaczej Kryszałowicza, który gdy doczłapie już pod pole karne przecwinika, to piłka zdaży już wrócić na pole karne Wisły dwa razy.
Kuźbę-swój własny cień sprzed lat. Niegdyś wielkiego piłkarza, teraz wielkie są tylko jego zarobki.
Penksę-emeyta-globtrottera, pracującego w Wiśle jako gestarbieter, który chce dorobić sobie do emerytury a i tak to chyba najlepszy napastnik tego klubu.(jak to mówią, na bezrybiu i Penksa ryba)
Boguskiego-wielce doświadczonego gracza, rzekłbym starego ligowego wyjadacza, ktłóry na swoim koncie ma imponującą liczbę występów w pierwszej lidze -0.
A byłbym zapomniał-jest jescze Dawidowski(pseudo jedna kiwak za dużo-zawsze można przecież wpuścić na murawę jescze Tomasza,bramki co prawda nie strzeli, ale podmęczy trochę przeciwników( i siebie przy okazji), swoimi bezsensownymi dryblingami, kiwaniem się z każdym i wszędzie, a najcześciej na własnej połowie, gdy nie ma po temu żadnej potrzeby.
Brożek ?bragiel pisze:Więcej napastników nie stwierdzono.
Podobną sytuacje możemy zaobserwować m.in. w Holandii, tam prawie co rok z PSV, Ajaxu czy innych drużyn odchodzą ich najlepsi zawodnicy, ale różnica jest jedna - oni znajdują ich następców, a w Polsce żadko sie to zdarza, niestety.
A poza tym czasem ciężko zatrzymać takiego Żurawskiego - gość chciał jeszcze pograć za granicą itd., a poza tym z niewolnika nie ma pracownika, nikt chyba nie chce zeby sie powtórzyła taka sytuacja jaka była z Uche.
Ciężko też sprawić, żeby ściągnąć do Polski utalentowanego gracza np. z zachodniej Europy, ale cóż, teraz wypadałoby inwestowac w polską młodzież.



