pogrubiony fragment dedykuję tym ktoryz licza ze jak sie jest mlodym trenerem na dorobku to nie mozna prowadzic dobrych zespolow i miec wyniki. Barcelona czy Holandia zatrudnila dawnych b.dorbych pilakrzy a czy trenerów? czas pokazal ze rowniez a czy mieli jakies wczesniej super osiagniecia ?? NIE!!! i tak samo byc moze bedzie z Petrescu i Wisłą.Rzeczpospolita pisze: Rz: Jakie pan ma skojarzenia związane z polskim futbolem?
Dan Petrescu: Boniek, Lato, Żmuda...
Żmuda też? On nie strzelał bramek.
Ale to wielkie nazwisko. Zrobiliście to samo na mistrzostwach świata, co Rumunia w 1994 roku. Wy mieliście Bońka, a my Hagiego.
Przychodzi pan do Wisły, niewiele wiedząc o Krakowie i klubie...
To w zawodzie trenera normalne. I nie ma wpływu na wyniki, jeśli chciałby pan o to zaraz zapytać. Muszę znać drużynę i ligę, a nie miasto.
I już pan poznał?
Dobrze wiem, co kto umie, i wiem, w jakim składzie powinna grać Wisła. Moje wątpliwości dotyczą najwyżej dwóch - trzech pozycji. Niestety, kontuzje Głowackiego, Sobolewskiego i Majdana sprawiły, że nie mogłem sprawdzić drużyny w najlepszym składzie, ale to, co widziałem, napawa optymizmem. Wisła będzie grała o mistrzostwo Polski. Patrzę na niektórych inaczej niż wy. Uważam, że Stolarczyk to jest bardzo dobry zawodnik, może najlepszy w Wiśle. I nikt nie pracuje tak dobrze, jak Gołoś.
Czy piłkarzy na takim poziomie spodziewał się pan w najlepszej polskiej drużynie?
Raczej tak. Nie jestem zaskoczony. Wiem, że w Polsce, podobnie jak w Rumunii, najlepsi piłkarze myślą przede wszystkim o wyjeździe za granicę. Nie widzę w tym niczego złego. Dzisiaj dla dobrego piłkarza nie ma granic. Jednak warunki w klubach zachodnich są lepsze i dlatego kierunek emigracji jest tylko jeden.
Dlatego chce pan sprowadzić do Krakowa zawodników, o których niewiele słyszeliśmy, głównie swoich rodaków z ligi rumuńskiej?
Ja ich znam i wiem, że przydaliby się Wiśle, pasują do jej gry. Co w tym złego. Mam wrażenie, że większość dziennikarzy doszukuje się w decyzjach trenerów różnych podtekstów. Zatrudniono mnie, żebym osiągał z Wisłą jak najlepsze wyniki. Prezesa nie interesuje, jak to zrobię. To ja jestem trenerem i ponoszę odpowiedzialność za zespół. Proszę na razie nie oceniać ani mnie, ani tych zawodników, których jeszcze nie widzieliście. Rozgrywki dopiero się zaczynają.
Ale Bogusław Cupiał przyleciał na zgrupowanie Wisły na Cypr. Podobno ktoś mu powiedział, że nie wszystko tam funkcjonuje jak należy...
Bardzo dobrze, że przyleciał. Kiedy właściciel interesuje się drużyną, na którą wykłada pieniądze, to trzeba się cieszyć. Jestem bardzo zadowolony z tego spotkania.
Czego oczekuje pan Cupiał?
Tego, co wszyscy właściciele klubów - zwycięstw. Znam tę presję z Rumunii. Klubom ze Wschodu nie jest łatwo przebić się do czołówki europejskiej. Tylko Steaua Bukareszt i Crvena Zvezda Belgrad zdobyły Puchar Mistrzów. Ale problem wschodnich klubów jest wciąż ten sam - mają ambicje jak kluby z Europy Zachodniej, tylko dużo mniejsze pieniądze.
Czym się różnią piłkarze Rumunii i Polski?
My jesteśmy lepiej wyszkoleni technicznie, a wy mocniejsi fizycznie. Kiedy rumuńska reprezentacja grała dwa razy z rzędu na mistrzostwach świata i Europy, naszą najsilniejszą stroną była gra w obronie.
Jacy byli piłkarze, z którymi pan grał?
Najbardziej utalentowanym moim kolegą z boiska był Gheorghe Hagi. Fantastycznie grał Gianfranco Zola. Żaden inny piłkarz nie był tak pożyteczny dla drużyny, jak Didier Deschamps. Marcel Desailly to superczłowiek. Gianluca Vialli mógł sam wygrać mecz, a Ruud Gullit dowodził drużyną jak mało kto.
Są obawy, że pańskie doświadczenia trenerskie mogą nie wystarczyć do prowadzenia takiej drużyny, jak Wisła. Co pan na to?
Miałem dziewięć lat, kiedy zapisałem się do Steauy. Dwóch trenerów traktuję jak ojców. Pierwszym był w reprezentacji Rumunii Anghel Iordanescu, drugim Glenn Hoddle, który sprowadził mnie do Chelsea. Co mam panu powiedzieć? Gdzie, z kim i jak długo grałem? Przez trzy lata byłem trenerem Sportulu, a przez rok asystentem. Czy ktoś pyta o doświadczenia Marco van Bastena, Jürgena Klinsmanna, Ronalda Koemana czy Franka Rijkaarda? A oni trenują najlepsze reprezentacje lub kluby. Nie wie pan przypadkiem z kim, gdzie i kiedy grał Jose Mourinho?
Czym poza piłką nożną pan się interesuje?
Nie mam czasu na nic innego. Dwie córeczki zostały z żoną w Bukareszcie. Ja w Krakowie zajmuję się tylko piłką.
Rozmawiał Stefan Szczepłek


