Poza tym, nie rozumiem ludzi, którzy nie szanują kogoś, kogo nawet nie znają. Ja szanuję i podziwiam Ronaldo za to, że będąc młodym chłopakiem z Brazylii bez żadnych perspektyw życiowych, poświęcił się temu co kocha - futbolowi. Talent i determinacja zaprowadziły go na szczyt i choćby za to należy mu się szacunek. Rozumiem, że kibice Barcelony mogą nie szanować Luisa Figo, bo naprawdę mają do tego spore podstawy, bo samo jego odejście i okoliczności w jakich do tego doszło, miłe delikatnie mówiąc nie były. Można nienawidzić i nieszanować generała Franco, który dopuszczał się rzeczy obrzydliwych, aby Real był na topie. Ale piłkarza, który zrobił tyle dla futbolu, który czarował przez tyle lat powinno się, a nawet trzeba szanować.


