Ja też pamiętam świetne mecze Lecha (no może tylko jeden) z Fiorentiną, a przecież Raków ograł poznaniaków w lidze? Zaś Juventus w w minionym sezonie wcale nie był lepszy od Wioli.
A tymczasem częstochowianie strzelili kolejnego gola, tym razem ze spalonego (a bałem się że i wyrównanie z niego padło).



