Liga Konferencji (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4383
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2627
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga Konferencji (zbiorczy)

Post autor: Cement » 26 paź 2023, 23:41

Grupa A

KI Klaksvik - Olimpija Lublana 3:0 (Joensen 30' Klettskard 44' Andreasen 54')
Historyczne zwycięstwo farerskiej drużyny w fazie grupowej europejskich pucharów stało się faktem. Co więcej, było to zwycięstwo przekonujące i dające Klaksvik szansę na walkę o wyjście z grupy. Zespół z Wysp Owczych na w swoim składzie wielu reprezentantów kraju, takich jak m.in. Heini Vatnsdal, Arni Frederiksberg czy Rene Joensen. Z kolei z drużyny gości przed meczem kojarzyłem tylko Litwina Justasa Lasickasa, któy trafiał już w meczach eliminacyjnych dla swojej reprezentacji. Gospodarze rozpoczęli mecz z animuszem i ofensywnie, ale już w 3 min. mogli zostać skarceni - Olimpija wyprowadziła świetną kontrę, jednak w sytuacji sam na sam Mustafa Nukić uderzył źle, pozwalając szwedzkiemu bramkarzowi Klaksvik na skuteczną obronę nogą. Gospodarze kontynuowali ofensywną grę, stwarzając zagrożenie zwłaszcza po akcjach prawym skrzydłem, gdzie dobrze spisywali się Joensen i Danielsen. W 30 min. po dośrodkowaniu Frederiksberga właśnie z prawej flanki Joensen wybiegł zza pleców obrońców i uprzedził Denisa Pintola, dając Klaksvik prowadzenie. Po zdobyciu gola Farerzy nie cofnęli się do obrony, lecz nadal grali aktywnie i podwyższyli wynik - Pal Klettskard przeprowadził efektowną indywidualną akcję, ograł dwóch rywali i technicznym uderzeniem podwyższył na 2:0. Po przerwie goście rzucili się do ataków, ale ich nadzieje na dobry wynik zostały zgaszone w 54 min. - po centrze z rzutu rożnego niepilnowany Jakup Andreasen uderzeniem głową zdobył trzeciego gola dla Klaksvik. W ostatnich 20 minutach farerska drużyna cofnęła się do obrony i oddała pole rywalowi, jednak piłkarze z Lublany nie potrafili tego wykorzystać, a ich ataki nie tworzyły większego zagrożenia pod bramką Johanssona. Efektowne zwycięstwo Klaksvik - jeśli Farerzy wywiozą coś z Lublany, będą się liczyć w walce o awans.

Tabela grupy A:
1. Lille 7 pkt., 4:1
2. Slovan Bratysława 6 pkt., 4:3
3. KI Klaksvik 4 pkt., 4:2
4. Olimpija Lublana 0 pkt., 0:6


Grupa G

Aberdeen - PAOK Saloniki 2:3 (Miovski 50' Polvara 58' - Despodow 73' Vierinha 84' Schwab 90+6'-karny)
Dramat szkockiej drużyny, która miała już w zasadzie wygrany mecz, a zakończyła go porażką. Aberdeen dobrze rozpoczęło mecz, chyba trochę zaskakując grecki zespół ofensywnym początkiem. Później przewaga posiadania piłki była po stronie PAOK-u, jednak Aberdeen zostawiało im mało miejsca na rozgrywanie ataków pozycyjnych. W 12 min. blisko było gola dla gości - Giannis Konstantelias w kapitalnym indywidualnym rajdzie mijał w polu karnym kolejnych obrońców (jednego z nich ruletą!), po czym uderzył w słupek (byłem za Aberdeen, ale aż szkoda, że taka akcja nie zakończyła się golem). Aberdeen w końcówce 1. połowy chyba nieco opadło z sił, gdyż cofnęli się do dość głębokiej obrony i pod bramką Kelle Roos'a zaczęło się robić groźnie. Po przerwie gospodarze objęli prowadzenie - w pole karne dograł MacKenzie, a będący w świetnej formie Bojan Miovski znakomicie wykończył akcję. PAOK rzucił się do odrabiania strat, ale w 58 min. atakując całą drużyną nadział się na kontrę, którą zakończył podcinką nad wychodzącym z bramki Kotarskim Dante Polvara. Po utracie tego gola wydawało się, że z greckiego zespołu wyszło powietrze i nic już tu się nie stanie, ale Aberdeen bardzo pechowo utraciło gola - szarżujący Konstantelias miał przed sobą obrońcę, jednak ten poślizgnął się, w efekcie Grek miał otwartą drogę do bramki, podał jeszcze do Despodowa, a Bułgar trafił z bliska. Niestety, w 84 min. Jonny Hayes zawalił wyrównującego gola - najpierw źle wybił piłkę, prosto pod nogi niepilnowanego Vierinhii, a potem po rykoszecie od niego futbolówka wylądowała w siatce. Końcówka była bardzo ciekawa, gdyż remis nie satysfakcjonował żadnej z drużyn - obie grały o pełną pulę, w efekcie widzieliśmy ataki raz z jednej, raz z drugiej strony. Po rzucie rożnym dla Aberdeen blisko było gola samobójczego, Kotarski instynktowną interwencją nogą uratował PAOK, a chwilę później McGrath uderzył wolejem obok bramki. Niestety, w doliczonym czasie gry Rubezić nadepnął na stopę rywala na samej linii pola karnego, a jedenastkę podcinką wykorzystał Stefan Schwab. No cóż, 20 minut przed końcem wydawało się, że Aberdeen nie może tego meczu przegrać, ale futbol okazał się dla Szkotów brutalny.

Tabela grupy G:
1. PAOK 9 pkt., 8:55
2. Eintracht Frankfurt 6 pkt., 9:3
3. Aberdeen 1 pkt., 4:6
4. HJK Helsinki 1 pkt., 3:10

Wróć do „Puchary Europejskie”