Typowe wymysły Unii. Ograniczenie liczby samochodów w dużych aglomeracjach jestem w stanie zrozumieć, ale ciekawe jak ludzie na wioskach mają żyć bez samochodu. Do pracy często 20-30 km i niech śmigają rowerami. Ciekawe czy reszta świata też tak mocno zabiega o ekologię i chce cudownie uratować planetę.



