Przegrana meczu w finale Pucharu Ligi mogła rozczarować kibiców... jednak szybko im przejedze jeżeli the Reds wyjdą z grupy w LM oraz w J. League skończą na pudle. Przed sezonem to Marinos, Nagoya oraz Vissel były rozpatrywane w gronie głównych faworytów na mistrza. Z tego co pamiętam to Urawa byłi na 3-4 miejscu w transfermarkt na koniec 2022. Po roku pracy ze Skorżą the Reds są tam wyceniani na 1 miejscu pomimo, iż klub ma zdecydowanie mniejszy budżet niż lider Vissel Kobe (za to zbliżony do Yokohama Marinos). Jak dla mnie to śwadczy raczej dobrze o zarządzaniu zespołem.
Niestety Urawa mają wciąż problem z napastnikami. Linssen, sprowadzony z Feyenoord'u na koniec kadencji poprzedniego trenera okazuje się przepłaconym bublem (2 gole i 1 asysta w 16 meczach ligowych), natomiast sprowadzony w lecie tego roku z Altanyaspor'u Nakajima złapał poważną kontuzję ledwie po 3 meczach. Schalk co drugi miesiąc był na L4 (rozegrał 5 spotkań w lidze i 4 w Pucharze Ligi - łacznie strzelając 3 bramki) a na domiar złego kontuzjowany obecnie jest lewoskrzydłowy Sekine (3 gole, 3 asysty). Do tego dochodzą jeszcze kontuzje pomocników Akimoto i Koizumi'ego odniesione na przestrzeni sezonu.
Skorża żongluje kim może - te 12 remisów w lidze nie wzięło się z niczego. Jeżeli Polakowi przedłużą kontrakt to spodziewam się raczej sporego wietrzenia szatni przed przyszłym sezonem.



