Dobrze, że przygoda z europejskimi pucharami zaraz się dla nas skończy. Trzeba skupić się na angielskich boiskach, żeby w przyszłym sezonie w ogóle mieć szansę na grę za granicą.
W ciągu ostatniej dekady mieliśmy tutaj chyba wszystkie możliwe podejścia do trenerki. Od wuefistów, przez młodych utalentowanych, aż po legendy trenerki. Od betonu, przez zwykłe klepanie piłki z nadzieją na dobry wynik, aż po (rzekomo) nowatorów i taktycznych geniuszy. Truizmem byłoby wskazanie, że problem w klubie leży poza sferą czysto piłkarską, ale tutaj chyba naprawdę potrzeba zaorania wszystkiego i rozpoczęcia od czystej karty.
Potencjalna zmiana właścicieli klubu, którą mieliśmy okazję oglądać przez ostatnie miesiące, była idealną okazją...



