Grupa C
Rangers - Sparta Praga 2:1 (Danilo 11' Cantwell 20' - Haraslin 77')
Obie drużyny przystępowały do tego meczu z czterema punktami i mogło to być spotkanie, które zadecyduje o wyjściu z grupy. Pierwsza połowa była pokazem siły Rangers, którzy totalnie dominowali. Znakomite 45 minut rozegrał Todd Cantwell, który już w 6 min. dograł przed bramkę, a tam Simie zabrakło centymetrów by z bliska trafić do pustej bramki. W 11 min. w wyniku fatalnego błędu (zbyt lekkie podanie w kierunku własnego bramkarza) Gambijczyka Jamesa Gomeza Danilo dostał prezent i wykorzystał sytuację sam na sam. Kilka minut później wynik mógł zostać podwyższony, Cantwell złożył się do efektownego uderzenia wolejem, które obronił jednak bramkarz Prażan. W 20 min. Cantwell trafił na 2:0, łatwo ogrywając w polu karnym rozgrywającego koszmarne zawody Gomeza. Mogły paść kolejne gole dla Rangers, w 28 min. Danilo trafił w słupek. Sparta nie miała nic do powiedzenia w pierwszych 45 minutach, jednak sytuacja zmieniła się po przerwie. Prażanie zagrali odważniej w ofensywie, ich akcje napędzał początkowo Birmancević, a później znakomitą zmianę dał były piłkarz Lechii Gdańsk Lukas Haraslin. W 71 min. po kornerze i zbyt krótkim wybiciu piłki Haraslin uderzył z linii pola karnego minimalnie obok słupka, a w 77 min. po świetnie rozegranie dwójkowej akcji z Precaido zdobył gola kontaktowego. Chwilę później Danilo trafił do siatki Sparty, ale arbiter po obejrzeniu powtórki uznał (chyba słusznie), że piłkarz The Gers przed umieszczeniem piłki w siatce faulował. Sparta atakowała i dążyła do wyrównania, najbliżej był w 86 min. Haraslin, który ograł w polu karnym Taverniera, ale jego strzał obronił efektowna paradą Butland. W doliczonym czasie gry Rangers starali się wybrać rywala z uderzenia i dotrwali z prowadzeniem do końcowego gwizdka.
Tabela grupy C:
1. Real Betis 9 pkt., 7:3
2. Rangers 7 pkt., 4:3
3. Sparta Praga 4 pkt., 5:6
4. Aris Limassol 3 pkt., 5:9



