Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post autor: yazid^ » 05 mar 2006, 23:25

Właśnie o to mi chodziło. Bo Real od dłuższego czasu nie wygrywa z najsilniejszymi ekipami w lidze, co akurat przyczyną niepowodzeń tej drużyny tak do końca nie jest. Zbyt często tracimy punkty z ligowymi słabiakami, punkty, których potem brakuje w końcowym rozrachunku.
Dywagacje typu gdyby Real wygrał ... są conajmniej głupie i bez sensu
Chodziło mi o to, że Real wcale nie przegra kolejnego sezonu tylko i wyłącznie przez porażki z Barceloną czy Valencią :] Przez te "gdyby" chciałem to bardziej uwypuklić.
My robimy swoje. Nie gramy rewelacyjnie? Przegraliśmy tylko 3 razy


Jak zwykle źle to ująłem. Chodziło mi o to, że przewaga Barcelony nie wynika TYLKO z jej rewelacyjnej gry, ale też z powodu zbyt częstych potknięć rywali.
wiec glupie gadanie, ze jakby real nie dawal dupy z ogorami to bylby liderem jest bez sensu zupelnie.
Nie chodziło mi o to, że Real byłby liderem, ale ten dystans punktowy byłby ciut mniejszy.

Wróć do „Hiszpania”