sam bym kilka wiedział, fakt, ale gość, co brał do końca na siebie na pewniaka, to jego. Dwa razy się zawahał - przy gałce muszkatołowej i przy West Hamie, reszta na luziku, tzn. całość na luziku.
Jak ktoś tak ciśnie do samego końca, to musi być ultra giga chadem i raczej trudniejsze pytania by go nie pokonały, bo takie pewne podejście musi iść za wiedzą.
A krótki odcinek, bo w pierwszej rundzie jednak było sporo słabiaków, jak ten, który twierdzi, że Maria Kazimiera to inaczej Jadwiga xd



