Statystyki sa statystykami i na szczescie tylko statystykami. Dzisaj moze byc calkiem inaczej. Ja stawiam na Chelsea. Od poczatku meczu zaatakuja jak wsciekle zwierzeta i nie popuszcza do konca meczu. To bedzie woja na Camp Nou, w ktorej jest fawotry, bo Barcelona ma przewage. Wygrali w Londynie i teraz graja u siebie, ale Chelsea jest tak nieprzewidywalne jak huragan Katrina i Barcelona jak bedzie grala z glowa to obroni sie przed tragicznymi konsekwencjami. Licze na 2:1 dla Chelsea i niech w dogrywce wygra lepszy.fieldy pisze:Barca ma korzystny bilns bramkowy, jesli chodzi o mecze z Chelsea na Camp Nou 14:2
amen



