Ja tam wolałbym zobaczyć od początku Sylvinho, który świetnie rozumie się z Ronaldinho i bardzo ładnie współpracują zawsze.
Sytuacji z Maxim ja tam szczerze nie obczajam. Grać nie będzie. Kiedy już siądzie na ławce to rodzina chyba otwiera szmpany bo to już jest rzadkie zjawisko. Myślałem, że odejdzie w zimie, ale nic z tego. W takim razie pewnie pożegnamy się w lecie bo gdyby miał być chociaż rezerwowym to grałby przynajmniej kilka minut do tej pory. Straszyć to może najwyżej czupryną


