Juz jutro mecz z Arsenalem. Jak ciezko bedzie, nie trzeba chyba nikomu mowic. Ciekawe kto zagra w napadzie. Osobiscie widzialbym na tej pozycji Cassano, widac ze mu sie chce, jest bardzo zmotywowany, dobrze zagral z Atletico. Nie wiadomo jak zaprezentowalby sie Ronaldo w tym meczu, a jest to zbyt wazne spotkanie, zeby Krolewscy znowu grali na szpicy z "cieniem zawodnika". Poza tym, Tony ma nad Brazylijczykiem bardzo istotna przewage - potrafi grac glowa, co pokazal w meczu z Atletico. Podczas jutrzejszego spotkania, Real pewnie nie bedzie mial zbyt wielu okazji bramkowych, dlatego wazne jest, aby te, ktore beda, bezwzglednie wykorzystac. Licze oczywiscie, na to, ze Krolewskim jakims cudem uda sie wygrac jutro, tak samo, jak licze, ze dzisiaj Mourinho i jego Chelsea dokona cudu na Camp Nou. Coz to by byl za wspanialy wieczor...



