LM: Chelsea Londyn - FC Barcelona 22 II 2006

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post autor: fieldy » 07 mar 2006, 23:41

TwisT_ReD pisze:Spotkani prowadzone poprawnie przez Markusa Merka,
Jestem odmiennego zdania.
Zapewne jeszcze rozgoryczony tym karnym w prezencie podarowanym :evil: który zabrał mi pokaźną wygraną :evil:
jednak nie mozna powiedzieć, że sedziował poprawnie. Popełniał proste błedy, które na tym szczeblu ne powinny się przytrafić.
:arrow: 2 razy nie podyktował cornera dla Barcy [kiedy się należał]
:arrow: nie ukarał Drogby żółta kartkę za bezczelne symulowanie w polu karnym [przy jednym z cornerów, Drogba udawał że niby Motta go przewrócił :roll: ]
:arrow: nie dał czerwieni Szpakowskiemu, która mu się należała [ale to jestem w stanie przemilczeć - w końcu nie musiał go słuchać]
:arrow: kilka razy odgwizdywał faule, których nie było [dla obu drużyn]
:arrow: przerywał akcje, zamiast stosować przywilej korzyści.
Ogólnie sedziowanie mi się nie podobało.


Mecz bardzo dobry w wykonaniu Barcelony. Nie dała pograć Chelsea, jedynie Cole się starał [po jego 2 dośrodowaniach było goraco: raz Drogba nie siegnął, później Crespo strzelił obok bramki]
Ronaldinho grał na swoim poziomie, bawił się piłką, próbował genialnych zagrań po których dech zapierało. Niektóre bardziej, niektóre mniej udane - ogólnie na duzy plus.
Szkoda Messiego - nie wiadomo co mu się stało - nie był atakowany przez nikogo :?
Z meczu zapamietam tricki Ronniego i minę Jose po stracie bramki :P

Wróć do „Puchary Europejskie”