Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post autor: fieldy » 09 mar 2006, 1:08

Toudinho pisze:No i pdpadliśmy, a mieliśmy szanse i to duuże by to wygrać lecz nie daliśmy rady
wy mieliście jakieś tam szanse [Ronaldo głową, Raul - znakomita okazja, słupek i niewyobrażalne pudło :shock: ] ale patrząc z drugiej strony, Kanonierzy nie tylko mieli lepsze okazje so strzelenia gola, ale też mieli ich więcej [Reyes 3 okazje zmarnowane że hej :lol: Titi miał jedna dogodną] reszty teraz nie pamietam, jutro [dziś :P] sobie przypomne to może napisze
barti-bartek pisze:Zremisowal z Arsenalem 0-0. Szkoda nie wiem co pisac chce mi się płakac
a rycz
Rumeczek pisze:no ale cóż Arsenal pokazał w 1 meczu pazurki i dzięki temu zagra w kolejnej rundzie
dziś też pazurki były pokazane, ale lekko nienaostrzone :? To co reyes zmarnował [co w poprzeczkę trafił] :wow: dosłownie szczęka opada
Niggaz pisze: Ziza znowu nie wytrzymał. Frustracja mu się udzila na stare lata. Nie ładnie. Zresztą nawet Henry potraktował Ikera po twarzy raz celowo. Ogólnie wspaniała rodzinna atmosfera.
jak napisałes na wstępie, Real grał o życie, a Kanonierzy nie mieli zamiaru mu ułatwiac zadania. Lepszy taki mecz, niż gdyby mieli murować bramkę cały mecz i nie stworzać zagrożenia [jak nie przymierzajac Chelsea wczoraj :P]
Niggaz pisze:Carlos szacunek za pościg za piłką.
hehe szkoda, ze Pires tak słabo uderzył - ale widać, ze Roberto C. jeszcze trochę sił ma, skoro po całym meczu, ciężkim meczu zapieprzał w tą i spowrotem :D
Niggaz pisze:100 lat panie Kazimierzu.
teraz życzac mu 100 lat, życzysz mu szybkiej smierci :? przeca człowiek już wiekowy .... 200 lat panie Kaziu :wink: oby Pan doczekał tego upragninego meczu Polaków w finale MŚ :wink: Rasiak na króla strzelców :!:


a na koniec chciałem podziękować kibicom Realu, bo się specjalnie nie napinali :D :wink:
Niggaz pisze:El Gooooordoooooooo
tak jak mówisz, nie inaczej :P

Wróć do „Hiszpania”