To prawda, ja krzyknolem: "Co on ku..a wyprawia". Bylem pewien ze dostanie czerwony kartonik. Raul Bravo zagral srednio slaby mecz.Raul Bravo już za sam faul powinien dostać czerwień, już nie mówię o "obejmowaniu" Hleba
A tak ogolnie to nie pamietam kiedy ostatnim razem tak mocno przezywalem mecz Realu, chyba nigdy. To byl jeden z najbardziej emocjonujacych i nerwowych meczy jakie widzialem w ostatnim czasie. Do konca wierzylem ze Real moze wygrac to spotkanie, ale nie udalo sie.
Trzeba by bylo wyciagnac z tego wszystkiego jakies wnioski. Przedweszystkim w tym meczu nigdy nie powinien zagrac Gravesen. To byl najgorszy zawodnik na boisku. Nie zrobil nic pozytywnego, oprucz dwoch dobrych podan i jednego odbiuru pilki.
Ronaldo, szkoda slow. Juz w 3 minucie mogl strzelic gola z glowki, ale strzelil w krotki slupek prosto do tak bramkarza. Byl poprostu bezradny. Nie powinien zagrac. Ja postawilbym od poczatku na Cassano, ktory weszedl pod koniec i tez niczym sie nie popisal. Raul, jak to Raul, nieobecny przez caly mecz i nagle ma 100% szanse na gola i nie udaje mu sie trafic. To byla najlepsza okazja dla Realu w calym meczu. Beckham probowal walczyc, ale nie wychodzilo mu to zabardzo, momo to zagral dobry mecz, ale sam nic nie jest w stanie zrobic na boisku. Nie mial dobrze ustwionego celownika w nodze, bo pare razy fatalnie wrzucal pilke na pole karne, cos nie w jego stylu. Zidane, chyba najlepszy zawodnik Realu w calym meczu, robil co mogl, ale jego podania do Ronalda, nic nie pomogly bo Brazylijczyk juz nie potrafi grac w pilke. Powinien opuscic klub ktory nie ma z niego zadnego pozytku. R. Carlos, tylko krzyczal i krzyczal i biegal i biegal, i podawal i podawal i nic z tego. Mial jedna szanse w rzucie wolnym toz za polem karnym, ale nie umial tego wykorzystac, bo strategie przy strzale juz mu nie wychodza.
Casillas, chyba mial bardzo wielka ochote raz w zyciu zamienic sie rola z napastnikiem. W 89 minucie meczu, kiedy Real mial rzot rozny, Iker wybiegl z bramki i probowal strzelic gola z glowki. Skonczylo sie to jak zawsze sie konczy. Kontraatak Arsenalu i pilka po strzale leciala prosto do pustej bramki. Na szczescie strzal byl slaby i Carlos dobiegl do pilki.
Salgado zrobil to co powinien zrobic dobry obronca, czyli przez caly mecz nie pozwalal przeciwnikowi strzelic gola. Wyszlo mu to i naleza sie brawa, ale nie byl zbyt widoczny na boisku.
Co do innych pilkarzy to szkoda slow. Nie bede sie juz wiecej rozpisywal, tylko przypomne ze Gravesen nie umie grac w pilke, Ronaldo powinien zrezygnowac z druzyny do ktorej nie pasuje, bo "wielki" klub nie potrzebuje wygasnietych gwiazd.
Porazka z Arsenalem tylko przyspieszy to co jest pewne, czyli wybory na nowego prezydeta.
Real Madryt umarl, moze za niedlugo pojawi sie nowy Real Mardryt.



