Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 09 mar 2006, 14:56

Baptista żadnych Henryków zastępować nie będzie :lol: Zresztą nawet na miejsce Titiego w szatni Arsenalu nie zasługuje. Baptista mógł grać dla Arsenalu, ale nie zdecydował się to jego problem bo to co teraz wyprawia w Realu to marność nad marnościami i wszystko marność. Jego gra jest żałosna do potęgi. Arsene nie był żadnym jego wielkim zwolennikiem. Chciał go kupić tak samo jak chce się kupować różnycn innych zawodników. Nic poza tym. Normalna sprawa w piłce. Reyes nie odejdzie. Fabregas też nie. Odejdzie Henry i chyba Cole.

Plotki można sobie wymyślać na poczekaniu, ale po co? To tylko przeszkadza i przesłania niektórym faktyczny obraz. Kiedy czytacie na temat kolejnego transferu to najpierw zastanówcie się nad okolicznoścami tegoż transferu i osądźcie wstępnie na ile jest to w ogóle możliwe biorąc pod uwagę racje obydwu stron.

Napisałbym sobie jeszcze El Gooooordoooooooo na koniec, ale nie napiszę tym razem (a przynajmniej nie na koniec).

Fernando
Bestia grał już w Realu chyba na każdej pozycji i można tylko zapytać gdzie grał najgorzej bo nigdzie nie grał nawet przeciętnie. Ja rozumiem, że na Madryckim pastwisku można się zgubić, ale bez przesady. Jeżeli to jest zawodnik światowej klasy to sobie poradzi. On sobie nie radzi. Sevilla to odpowiedni klub dla niego widocznie. Jego gra wzbudza politowanie. Już Gravesinho lepszy bo śmieszny a Bestia to nawet śmieszny nie jest. Ma tylko groźną ksywę, ale to troszki mało.
Zresztą sam Gravesen na jednym z filmików, które zapodałem stwierdził :arrow:
JULIOOOOO!!!!!!! FUEEEEEEERAAAAAAAA!!!!!!
Ostatnio zmieniony 09 mar 2006, 15:00 przez Mentor, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Hiszpania”