Do przerwy:
Urawa Reds 0 - 1 Manchester City
Hoibraten 45'+1 (sam.)
The Reds całkiem skutecznie bronili się pozostając na własnej połowie, w głębokiej defensywie - mocno tym frustrując City, którzy choć zdecydowanie przeważali to jednak stworzyli tylko parę dobrych okazji. Mocno pechowa interwencja Hoibratena w doliczonym czasie ale prowadzenie City zasłużone. Ciekawe co teraz Skorża wymyśli, jeżeli the Reds otworzą sie zaraz po przerwie i pójdą na wymianę ciosów to prawdopodobnie zgarną jeszcze ze dwie bramki w plecy. Z drugiej strony przy 0-1 wciąż jeszcze można bronić licząc na kontrę, a zaryzykować na 5-10 min przed końcem.
W przypadku przegranej jest jeszcze mecz o trzecie miejsce z Al Ahly Kair stąd też pytanie czy warto naciskać dziś z Man C, czy może jednak oszczędzać siły przeciwko rywalowi, który jest znacznie bardziej w zasięgu.
Fajne zdjęcie do domowego albumu.



