Real w końcówce miał pecha ale miał też dużo szczęścia bo Reyes mało co nie strzelił im gola z połowy boiska. Niedlugo potem Lehmann obronił groźny strzał Robinho. Hmm...piłkarze Realu nawet nie pożegnali się z kibicami..jedynie paru m.in Beckham, Casillas nawet rzucił koszulke i rękawice(jeśli wierzyć Borkowi i Kołtoniowi). W lidze mają 10 pkt. straty do Barcelony i wątpie żeby zdązyli to jeszcze odrobić...no ale Barcelona gra jeszcze w LM i napewno nie będzie się koncentrować wyłącznie na grze w lidze hiszpańskiej. Wracając do wczorajszego meczu to obu zespołom puszczały nerwy, pod sam koniec bardzo brzydkie zachowanie Zidane, a przecież to profesjonalny doświadczony zawodnik... nikt by się tego po nim nie spodziewał...
Pozdrawiam



