Jeszcze niedawno czytałem, że może przejść do nas, ale na szczęście Tottenham na białym koniu nas ratuje.
Odbił się od dwóch klubów, taki typowy transfer z Niemiec za granicę i potem powrót już bez formy, co było grane i Kagawy czy Sabina, pewnie niedługo też u Sancho.



