Dziwi mnie właśnie, że jeszcze nie wybrał Stanów. Ale może zbyt daleko domu? Szkoda, bo chłop może bronić jeszcze parę dobrych lat, niech tylko odsunie ego na bok.
Solanke w Liverpoolu był jeszcze dzieckiem. Teraz pokazuje, że ma zadatki na solidnego ligowego napastnika, ale do Toneya, Watkinsa, czy Calluma Wilsona jeszcze mu sporo brakuje. Mogę się mylić, ale Arsenal to jeszcze dla niego zbyt głęboka woda, a Arteta potrzebuje opanowanego i doświadczonego wojownika dobrze czytającego schematy - kogoś w stylu Cavaniego.



