Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Post autor: maestro » 10 sty 2024, 22:11

Łaska + :)

Zastanawia mnie jedna kwestia i wybaczcie prosty przekaz. Może ktoś z większą wiedzą wyprowadzi mnie z błędu lub potwierdzi sposób myślenia.

Mamy dwa różne pojęcia: prawo/akt łaski (nie zmywa skutków prawnych, tzn nie jest uniewinnieniem, a jedynie zwolnieniem z odbycia kary) oraz abolicja indywidualna (zwolnienie z odbywania kary oraz wymazanie skutków prawnych, czyli krótko mówiąc uniewinnienie).

Konstytucja nie mówi o abolicji, a o prawie łaski. Od lat artykuł 139 tak jest rozumiany i stosowany- wyłącznie wobec osób prawomocnie skazanych. Prezydent mial swoje prawo zastosowania łaski, oskarżony oraz oskarżyciel mieli swoje prawo do sądu, do rzetelnego procesu. Wszyscy byli zadowoleni.
Prezydent Andrzej Duda natomiast tworzy precedens i stosuje akt łaski (wobec Wąsika i Kaminskiego) przed zapadnięciem prawomocnego wyroku, po czym Trybunał Konstytucyjny orzeka, że wg jego wykładni konstytucyjne prawo łaski obejmować teraz będzie również abolicję i jeśli prezydent zechce, to również przed zapadnięciem prawomocnego wyroku.

Czy to nie godzi w inne konstytucyjne prawa, choćby prawo każdego obywatela do sądu, do rzetelnego procesu?

Wyobraźmy sobie dwie sytuacje:

1. Do mojego mieszkania wpada napastnik, bije mnie, żonę, demoluje mieszkanie, okrada z kosztowności, ucieka.
Wzywam policję, ta łapie napastnika kilka ulic dalej, doprowadza do aresztu, zbiera dowody, następnie doprowadza do sądu. Zapada prawomocny wyrok- winny. Następnie pojawia się prezydent, z uwagi np na zasłużoną przeszłość napastnika zwalnia go z odbycia kary. Wciąż jest jednak winny, ja mam status ofiary, mogę np pójść do swojego ubezpieczyciela, otrzymać odszkodowanie za straty materialne itp. do tej pory tak to działało. Honorowo? Względnie honorowo.

2. Do mojego mieszkania wpada napastnik, bije mnie, żonę, demoluje mieszkanie, okrada z kosztowności, ucieka.
Wzywam policję, ta łapie napastnika kilka ulic dalej, doprowadza do aresztu. Następnie pojawia się prezydent, powołując się na swoje rozumienie (noo zgodne z orzeczeniem TK) prawa łaski obejmuje napastnika abolicją. Z uwagi np na zasłużoną przeszłość zwalnia go nie tylko z odbycia kary, co w ogóle z konieczności odbycia procesu. Każe policji wypuścić napastnika, zaprzestać zbierania dowodów, umorzyć dochodzenie. Jakie prawo mam ja, jako obywatel? W jaki sposób mogę dochodzić swoich racji? Ubezpieczyciel odpowie mi, że nie ma winnego, to nie ma też ofiary. Dowodów na zniszczenie mienia nie ma, ponieważ policja ich nie zebrała. Nie mam nawet prawa do odszkodowania. Czy to nie godzi w moje konstytucyjne prawo do rzetelnego procesu?

Czy do takiego absurdu doprowadziło działanie PAD oraz TK? Może ja coś źle rozumiem, może moje braki wiedzy z zakresu prawa nie pozwalają na zrozumienie tego ale jeśli jest tak jak na przykładzie wyżej, to obronić się tego nie da i w jawny, bezczelny sposób zrobiono sobie z konstytucji panią lekkich obyczajów.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”