Drogi pamiętniczku, ależ ten pis jest słaby. Miesiąc po wielkim zwycięstwie demokratycznej opozycji, w środku tygodnia, w zimie i w godzinach, kiedy normalni Polacy jeszcze pracują, zgromadził raptem 35 k ludzi (dane ratusza prawomocnego Prezydenta Polski Pana Trzaskowskiego), 90-120 tys. wg Onet (stronnicze szuje zawsze podają zawyżone dane),300-500 tys. wg organizatorów. Porażka.
Ja tam na tych zdjęciach widzę maksymalnie 5 tys. Wliczając w to kota Kaczyńskiego.
A tymczasem w nowej, uśmiechniętej, wolnej i demokratycznej Polsce wreszcie wzięto się za szurów. I dobrze.



