Puchar Narodów Afryki (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4376
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2621
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Puchar Narodów Afryki (zbiorczy)

Post autor: Cement » 21 sty 2024, 18:40

Grupa E

Tunezja - Mali 1:1 (Rafia 20' - Sinayoko 10')
Orły Kartaginy po sensacyjnej porażce z Namibią musiały coś ugrać w meczu z Mali. W 1. połowie oba zespoły postawiły na otwartą, ofensywną grę, dzięki czemu widowisko było bardzo dobre. W pierwszych minutach Tunezyjczycy odważnie zaatakowali. Już w 2 min. Anis Ben Slimane ostro wstrzelił piłkę w pole karne z rzutu wolnego i wyszedł z tego groźny centrostrzał, który obronił Djigui Diarra. Mimo początkowej przewagi Tunezji to reprezentacja Mali objęła wprowadzenie - szybki Lassine Sinayoko urwał się obrońcom i uderzeniem od słupka pokonał bezradnego w tej sytuacji Ben Saida. Po utracie gola Tunezja początkowo wyglądał, jakby wyszło z niej powietrze, ale szybko wróciła do ofensywnej gry i zaowocowało to wyrównaniem - w 20 min. aktywny lewy obroncali Ali Abdi podłączył się od akcji ofensywnej i dograł w pole karne, a tam Hamza Rafia uderzył niezbyt dobrze, bo w sam środek bramki, ale na tyle mocno, że bramkarz Mali przepuścił piłkę. Jeszcze przed przerwą oba zespoły mogły wyjść na prowadzenie - po stronie Mali bliski ponownego wpisania się na listę strzelców był Sinayoko (jego główka została wyblokowany na róg), a w 40 min. tunezyjscy obrońcy nie zdołali zatrzymac przebojowego Kamory'ego Doumbii, który jednak uderzył obok bramki. Po stronie Tunezji szczęścia próbował wspomniany już aktywny Ali Abdi - dostawszy dobre podanie z głębi pola złożył się do strzału w niełatwej pozycji, ale chybił. Po przerwie wyraźnie dominowała już reprezentacja Mali, która przejęła inicjatywę i stwarzała sobie kolejne sytuacje bramkowe, choć w pierwszych minutach gra straciła na płynności z powodu szeregu fauli i przerw w grze. W 57 min. Malijczycy doskonale rozegrali akcję, która zamykał na prawej stronie pola karnego Hamari Traore, zawodnik Realu Socedad posłał jednak piłkę nad bramką. Chyba najbliżej zdobycia gola był Sinayoko, obsłużony dokładną centrą w pole karne, jednak piłka skozłowała przed uderzeniem i piłkarz Auxerre posłał ją wysoko nad bramką. Mimo przewagi Malijczycy nie zdołali przechylić szali na swoją stronę.

Na wyklarowanie się sytuacji w grupie E po dwóch kolejkach musimy poczekać do rozgrywanego dziś wieczór pojedynku RPA - Namibia. Jak napisał @Zygmunt-1, w przypadku ugrania jakiejkolwiek zdobyczy punktowej Nieustraszeni Wojownicy będą bardzo blisko wyjścia z grupy, nawet w przypadku porażki z Mali w trzecim meczu.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”