Niestety, mogło być pięknie, ale po raz kolejny zawiódł Ronaldo. W 90. minucie spotkania Brazylijczyk przestrzelił rzut karny, który mógł dać zwycięstwo Realowi i 3 punkty przewagi nad "Che" w tabeli. Dla mnie to oznacza jedno - definitywny i jakże smutny koniec "Ex Fenómeno" w Realu Madryt


