Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 12 mar 2006, 1:19

Wreszcie dotarłem do domu :roll: Trudno mnie naziwać zupełnie trzeźwym, ale mecz obejrzałem i z perspektywy kibica Barcelony jest zajebiście. Nie dość, że podział punktów to dla mnie dobra opcja to styl gry obi drużyn napawa mnie optymizmem. Barcelona na leżąco wygra ligę w tym momencie. Dzisiaj mecz na remis raczej. Mało dogodnych okazji. Caro to jest kolejny niespełniony idealista. Nie wiem czym on się kierował nie wystawiając Robinho i Cassano tylko grając Baptistą ( :lol2: ) i Raulem :lol: Canizares świetnie bronił w kluczowych momentach. Karny taki dziwny. Z jednej strony ręka Ronaldo (ale taka bez wpływu na przebieg akcji) a z drugiej teoretycznie faul Canizaresa. Napisałem teoretycznie z racji tego, że tam prawie nie było kontaktu i El Gooooordooooooo jakby chciał to by się przy piłce utrzymał. Dobrze, że Santiago wyjął bo remis jest najlepszym wynikiem. W Hiszpanii istnieje rtylko Barcelona.

Wróć do „Hiszpania”